O mnie
Jestem dość stary, by pamiętać Gąskę Balbinkę, na tyle młody, by wiedzieć, kto to jest Anna Mucha. Po doktoracie z historii literatury niemieckiej porzuciłem literaturoznawstwo na rzecz informatyki, którą od kilkunastu lat staram się krzyżować z dydaktyką języków obcych (CALL) na poznańskim UAM. Resztki wolnego czasu wypełnia mi granie na gitarze, fotografowanie i parę innych rozrywek, w tym prowadzenie blogów.
Pisanie tutaj od czasu do czasu na temat polityki, to jedyna forma mojej aktywności w tej dziedzinie. Nie jestem i nigdy nie byłem członkiem jakiejkolwiek partii ani niczego podobnego (z ZHP, SZSP, NZS włącznie). Jako wolny od historycznych uprzedzeń, religijnych i narodowych mitów racjonalista, zwolennik liberalizmu wolnorynkowego nie czuję się reprezentowany przez żadną z działających w Polsce partii. W moim otoczeniu jest mało ludzi myślących podobnie do mnie, za to na (moje) szczęście sporo ich można spotkać w Internecie.
O mnie na oficjalnej stronie borkowski.edu.pl
Patrz, cholera, prawie jak brat bliźniak….
Pozdrawiam
A ja i tak Pana kocham! Mimo tego blogu.
Zyta
Zabawne, jak wiele osób zostało porwanych przez informatykę, choć zaczynały od czegoś innego. Ja ukończyłem roczny kurs Cobola na SGPiS (ok. 1980) i odetchnąłem z ulgą, że już never ever nie będę miał do czynienia z tymi pieprzonymi komputerami. Po paru latach już świata poza nimi nie widziałem :-)
tez jestem z poznania tez gadalam z krzychem od 2 lat albo juz 3 wymyslalismy wyrazy bezsensowne i pełne prawdy eeeeeeeeeh