Archiwum

Archiwum kategorii ‘nasza_klasa’

twitter, nie dla gadułów

13/09/2009 McBor Dodaj komentarz

Ograniczenie do 140 znaków okazuje się męczące, gdy chce się coś powiedzieć a nie tylko zaćwierkać lub wkleić linka. Najwięcej czasu tracę na szukanie najkrótszego sformułowania. Wymusza to kompromisy, a czasem tak okraja pierwotną myśl, że rezygnuję. Przy RT wypadałoby dodać jakiś własny komentarz, ale często brakuje na to miejsca. Skracanie i przeredagowywanie bez zgody autora jest – umówmy się – takie sobie.

Czytaj dalej…

księga twarzy

03/09/2009 McBor 1 comment

Został już tylko miesiąc na pozbieranie się. Tymczasem wypadałoby jak co roku  uaktualnić program zajęć z IT.  Ostatnim razem  wprowadziłem Google-Apps, teraz zastanawiam się nad Web 2.0. Zwłaszcza dla erasmusów może być interesujące pielęgnowanie zagranicznych znajomości poprzez Sieć. Jak wiadomo światowe standardy to facebook i myspace, więc zanim coś postanowię, chcąc nie chcąc muszę je poznać. Z rozpędu dołożyłem do tego towarzystwa twittera, który w przeciwieństwie do blipa dobrze współpracuje z wymienionymi oraz – jak widać na marginesie – z wordpress.com :-).

Czytaj dalej…

nasza klasa

16/01/2008 McBor 24 komentarzy

Ostatnio całe dni spędzam przy komputerze – na nic więcej mnie na razie nie stać. W związku z tym, jak było łatwo przewidzieć, w końcu uległem i dałem się wciągnąć w „naszą klasę”. Mimo wszystkich zastrzeżeń, o których pisze się tu i ówdzie, muszę przyznać, że w moim przypadku opłaciło się. Dotarłem na przykład do dziewczyny, w której skrycie podkochiwałem się przez całą podstawówkę (tak, od pierwszej klasy (!)) i nie zdążyłem – właściwie z nieśmiałości nie zdołałem – jej tego w porę wyznać :). Nie wiem dlaczego, ale zależało mi, żeby się o tym dowiedziała, mimo iż od wielu, wielu lat nie ma to żadnego znaczenia. Mieszkamy w różnych miastach, po mężu ma oczywiście inne nazwisko, szanse na odnalezienie były marne. Zresztą skłamałbym, gdybym powiedział, że przez te lata jakoś specjalnie o to zabiegałem. Teraz wystarczył odpowiedni podpis pod zdjęciem wywieszonym w galerii klasy i się odezwała :).

Zupełnie nie mam ochoty pisać o polityce. Ba, nawet się nią interesować.