Waltzing Matilda

Obserwując co się w tym kraju wyprawia nie sposób nie myśleć o wyjeździe. Chciałoby się gdzieś daleko i najlepiej na zawsze. Na takie stany dobrze robi pójść na siłownię, albo pograć na gitarze. Wybrałem to drugie i tak wylądowałem myślami w Australii.
Wszystko za sprawą Waltzing Matilda.
Wbrew pozorom bohaterką tej powstałej pod koniec XIX w. ballady nie jest tańcząca dziewczyna o imieniu Matylda, lecz czeladnik-włóczęga, który podczas swej wędrówki (waltzing) kradnie owcę, ukrywa ją w swym – dziś powiemy – śpiworze (matilda) a gdy zbliża się policja, by go pojmać, woli utonąć w stawie niż dać się wziąć żywcem.
Waltzing Matilda to najpopularniejsza melodia ludowa Australii, doczekała się setek wykonań. Grano ją jako półoficjalny hymn podczas Olimpiady w Montrealu w 1976 r. Rok później w powszechnym referendum przegrała jednak z Advance Australia Fair, najprawdopodobniej z powodu dość kontrowersyjnego jak na hymn państwowy tekstu.
O tym, jak ważna to pieśń dla Australijczyków, świadczy ogrom materiałów jej poświęconych na stronach National Library of Australia. Są tam historia powstania, interpretacje, rękopisy, nuty, rysunki, fotografie itd. Można też posłuchać archiwalnych nagrań.
A oto moja skromna wersja po trzech smirnoffach z colą:
