Archiwum

Archiwum kategorii ‘Kaczyński’

Dlaczego wygra PiS

10/09/2007 McBor 11 komentarzy

W najnowszym Przeglądzie ukazała się – udana moim zdaniem – próba wyjaśnienia fenomenu niesłabnącego poparcia dla PiSu. Oto kilka fragmentów:

60% sympatyków PiS odpowiedziało [w ankiecie], że komisje śledcze nie mają dla nich znaczenia, że wszystkie wpadki i afery PiS też nie mają znaczenia, bo oni i tak zagłosują na partię Kaczyńskiego. Cokolwiek by się działo.
[...]
Na tych wyborcach, jak widać, żadnego wrażenia nie zrobiły zeznania Janusza Kaczmarka, bezprawne aresztowania, kłamstwa Zbigniewa Ziobry. Nic. Nie wzruszyły ich ataki rządu na lekarzy i na pielęgniarki, podsłuchy ani awantury. Dlaczego? Co takiego się stało, że PiS ma twardy elektorat, którego nic nie jest w stanie naruszyć?

Zdaniem autora przyczyny tego stanu to:
- po pierwsze, chaos,
- po drugie, trafili w elektorat,
- po trzecie, utrzymali narzędzia władzy,
- po czwarte, słaby przeciwnik.

Najciekawszy wydaje mi się drugi z opisanych w artykule czynników (podkreślenia moje):

Czytaj dalej…

Paranoja polityczna (wersja superlight)

22/08/2007 McBor 4 komentarzy

W wydanej w Polsce 8 lat temu Paranoi politycznej profesorowie R. S. Robins i J. M. Post opisują mechanizmy działania paranoi indywidualnej i zbiorowej. Robią to na podstawie przypadków znanych im z ich własnej praktyki medycznej, jak i postaci historycznych – Hitlera, Stalina, Pol Pota, przywódców sekt, nacjonalistów, terrorystów itp.
Zjawisko paranoi zbiorowej omawiane jest na przykładzie Trzeciej Rzeszy, ZSRR, Chin i Korei. Polski – zapewne tylko z uwagi na datę powstania – na tej liście nie ma.
Parafrazując Heinricha Bölla powiedzmy tak: Wszelkie podobieństwa z działającymi obecnie w Polsce politykami i partiami są przypadkowe, ale nieuniknione. :)
Niestety w księgarniach rzecz jest już praktycznie nie do dostania. Przypuszczam, że gdyby ją teraz wznowiono, miałaby szansę odnieść sukces podobny do Boga urojonego (patrz wcześniejsza notka), a jeśli nie, to powinna. Na szczęście w Sieci są dostępne dość obszerne fragmenty. W wypisach zebrałem to, co mi się do tej pory udało znaleźć.

Robins, Robert S. / Post, Jerrold M.: Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści [Political Paranoia.The Psyhopolitics of Hatred ], z angielskiego przełożyła Hanna Jankowska, wyd. KiW, Warszawa 1999, 423 s.

o tym wpisie, co tu był i już go nie ma

21/08/2007 McBor 7 komentarzy

Muszę przyznać, że dziś mi się ten wpis, który tu był, już tak nie podobał, jak w wczoraj w nocy, gdy powstawał. Próbowałem go jeszcze jakoś uratować, ale żadna czytelna całość nie chciała mi z tego wyjść. W dodatku okazało się – to jednak zaskoczenie – , że na “targecie” nie ma na ten temat zapotrzebowania.
O czym to było? – Przede wszystkim o tym, jak można czytać “Paranoję polityczną” Robinsa / Potsa (patrz następna notka).
Przy okazji zwróciłem uwagę na bierność Kaczyńskich wobec haniebnego wystąpienia starego Giertycha na forum PE, w którym postawił znak równości między Angelą Merkel i Hitlerem. Uważam, że prezydent albo premier (najlepiej obaj) powinni byli ją w imieniu Polski przeprosić za tego oszołoma, albo przynajmniej wyraźnie się od niego zdystansować, potępić tę kompromitującą nas jako kraj wypowiedź. Chcemy, czy nie, Giertych reprezentuje tam nie tylko siebie.

kacza dialektyka, czyli o tym, kiedy w IV RP ilość przechodzi w jakość

24/07/2007 McBor 2 komentarzy

Właściwie jaki jest męski odpowiednik czarownicy1? Czarownik? Czarodziej? A zresztą, jak go zwał tak go zwał, wiadomo, o kogo chodzi. No więc tenże udał się na miejsce wypadku bynajmniej nie zadeptywać ślady2, o nie. Poparcie na pysk leci, nadarzyła się okazja, by sobie punktów nabić. Wiadomo u kogo, ale zawsze. No i wszystko byłoby dobrze, to znaczy niedobrze, gdyby skończył na świeczce, modlitwie i – nazwijmy to dobrodusznie – hiperbolicznym ogłoszeniu „jednej z największych tragedii w historii Polski”. Na szczęście jak zwykle puściły mu nerwy i przedobrzył :-).
Najpierw przyznał pielgrzymom po 100 tys. Jest lepszy sposób na wkurzenie kaczego elektoratu?3 Naprawdę super pomysł, szczególnie po ostatnich strajkach pielęgniarek. Nie lepiej było dać ofiarom trąby?
Jakby tego było mało, na 3 dni zabrał sfrustrowanym niepogodą urlopowiczom alternatywne wobec plażowania rozrywki. Przez telewizje wszelkich maści przewala się tsunami hipokryzji, bezsensownych dyskusji i wywiadów. No dobra, prohibicji nie zarządził. A szkoda.
I żeby było jasne: współczuję rodzinom ofiar,
ale
nie mam żadnego powodu współczuć im bardziej niż rodzinom 5323 osób, które zginęły w zeszłym roku na polskich drogach. Średnia dzienna w Polsce to 18, na świecie ok. 3,5 tys. Rocznie ginie w wypadkach samochodowych ok. milion dwieście sześćdziesiąt tysięcy ludzi. Czym ofiary katastrofy pod Grenoble zasłużyły sobie na takie wyróżnienie? Zapytajmy naiwnie, co by było, gdyby w tym autokarze jechali nie pielgrzymi, ale wycieczkowicze z jakiejś niesłusznej organizacji, ja wiem, na przykład ze Związku Nauczycielstwa Polskiego?
Nie czepiałbym się, gdyby Bracia za tę ekstrawagancję płacili z własnej a nie podatników kieszeni. No chyba że Mamusia nie dała.

1 © Rydzyk
2 © Ziobro
3 Nie jest tajemnicą, że głosują na nich przede wszystkim ci, którym z jakichś powodów nie powiodło się w III RP.