typologia blogowych komentatorów wg Piotra Tymochowicza
Znany spec od marketingu politycznego (nb. główny twórca wizerunku Leppera) sporządził klasyfikację komentatorów blogowych. Charakterystyka jest trafna i do tego złośliwa, więc nie mogła nie trafić do mojego magazynu sieciowych wykopalisk (pierwszy link na lewym marginesie).
Ostatnio zagląda tu kilkadziesiąt osób dziennie. Wychodzi na to, że prawie wszyscy to “NK”. Szkoda. Pojawił się jeden “FI”, ale zaraz mi go ktoś go ostrzelił :-(. Przydałoby się więcej “KK”, no i przede wszyskim – jakże by inaczej – “KS”-ów :-).
(W wypisach dywagacje Tymochowicza m.in. na temat stanu psychicznego prezydenta.)
Komentarz skopiowany mcbor.bloog.pl:
* dodano: 08 sierpnia 2007 10:07
Fajne… abstrachujac od bloga, to typologia charakterów
pt. “Do czego własciwie i jak bardzo potrzebna mi anonimowa rozmowa.:)”
autor: hania
Tymochowicz jest podstępnym lisem, który chce wypromować się na plecach Leppera, cichutko siedział z tyłu, a tu nagle hop “oto jestem, a Lepper dzięki mnie”. Taka funkcja obliguje raczej do zajęcia tylnego siedzenia. Albowiem osoby publiczne nie chcą i nie życzą sobie ujawniania, że tak naprawdę to nie ich zasługa, jak się prezentują. Lepper po łapach mu nie da, bo zginie, i jak mu Piotrek nie przypomni rano o 6.00 o włożeniu Gino Rossi, to jeszcze z nawyku filcoki wciśnie. A propos kariery na czyichś plecach to Czarnecki jest również świetnym przykładem, jak zrobić karierę. Jest to jedyny człowiek w Samoobronie, który buduje poprawną składnię i którego słownictwo mieści się w ramach słownika poprawnej polszczyzny, bez okrasy kwiecistych neologizmów. No więc taki Czarnecki pomyślał: nie zaistnieje mądry i piękny wśród mądrych i pięknych (tak tak, jak np. w PISe ;o))). Pójdę więc w najgroszy gąszcz buraków. Tam nietrudno zabłysnąć. Już dawno wróżyłam mu sławę, dorbą bądź nie – jakie to ma znaczenie. Tak więc Lepper wykorzystał dla sławy buraczaność plebsu, a megaburaczaność Leppera wykorzystana została przez cwaniaczków, którzy nigdzie indziej nie zrobili by kariery.
Resueme: równowaga w naturze istnieje.
No i nie ostrzegałam Tymochowicza, żeby się nie wychylał, bo jeszcze i jemu w dzióbek sie dostanie? Chyba zajmę się wróżbiarstwem choć to było bardziej do przewidzenia niż do wywróżenia.
Bardzo prawdopodobne, że to zemsta za to.
Kto uwierzy, że PRZYPADKIEM śledzono ruch na jego łączu internetowym? Poza tym trzeba jeszcze uwierzyć, że służby nie zmanipulują teraz jego komputera. To dużo łatwiejsze od fałszowania dokumentów potrzebnych do odrolnienia gruntów …
Już wczoraj ogłoszono, że nie znaleziono żadnych stron zakazanych w kompie Tymochowicza. Więc nagłe pojawienie się informacji “nie nie, jednak były, tylko gdzieś się schowały” byłoby już przegięciem. Pewnie ta procedura zastępcza dla dok. odrolniających zostanie puszczona w niepamięć, Tymochowicz otrzepie klapki marynarki z brundych łapsk służb spec., które grzecznie go przeproszą. A około piątku (aby publika pozostała na weekend z własnymi myślami) zatrzymają np. Maksymiuka zarzucając mu np. zaraz zaraz … co to by mogło być …. o, np. niedostateczny poziom utrzymania higieny osobistej i tegoż powiązania z największym płatnikiem czy gazownikiem, też największym.
Kto wie, co w takich za przeproszeniem gaciach Maksymiuka można by znaleźć! Myślę, że to co się chce.
Aldona, coraz bardziej Cię lubię :).